niedziela, 23 czerwca 2013

Rozdział III - tajemnicza postać

~~Rozdział III~~

Przynajmniej tak mi się zdawało, że mi poderżnie. Przerwała jej w tym pewna oskrzydlona postać. Miała ona ogromny stalowy miecz większy niż 2 osoby razem wzięte oraz długą płachtę oplatającą całe jej ciało. Nie wiedziałam twarzy, ponieważ osoba ta miała na sobie kaptur. Swoją potężną bron przykładała do gardeł      Martina oraz drugiej mnie.
- Odłóż to paskudna istoto,a zakończysz swoje życie za kilka sekund... - powiedział "Anioł". Nazwałam tę osobę, tak ponieważ miała skrzydła. Anioł miał głos spokojny, lecz stanowczy. Był on również głęboki, lecz wydawało mi się, że zawiera nutkę troski w sobie.
- Tooo znowu ty...SSssss...jesssszcze ssię policzymy...zobaczyssssz...- odpowiedział Martin.
W tym właśnie oto momencie  2 postacie, które chciały mnie zabić, zniknęły. Pozostałam tylko ja i Anioł.
- Teraz proszę Cię nie wierć się... Spróbuję pomóc Ci odzyskać panowanie w każdej części twojego drobnego ciała...- powiedziała tajemnicza i nieznajoma dla mnie postać.
- D-dd-dobrze...po-postaram s-się... - odpowiedziałam z przerażeniem w głosie.
<Nie bój się mnie, jestem Twoim Aniołem Stróżem.> powiedział Anioła głos w mojej głowie.
Byłam w szoku. *Ta zakapturzona postać to mój Anioł stróż?!? Ale anioły nie ukazują się człowiekowi!* pomyślałam.
Osoba jak powiedziała tak się stało. Mogłam wstać, skakać, biegać, machać rękoma oraz zamykać oczy.
- Dziękuję Ci Aniele...- szepnęłam.
- Nie ma za co, taka moja rola Misty. Nadal się mnie boisz? - spytał z odrobiną smutku w głosie.
- No może trochę...-odpowiedziałam.
- Czyli tak...Szkoda, ponieważ chciałem zyskać Twoje zaufanie. W dzisiejszych czasach przyjaźń z aniołem to skarb we Wszechświecie.
- J-Jak to s-skarb?
- No bo widzisz...Anioły są bardzo silne i umieją przewidzieć przyszłość. Jakby na to spojrzeć z perspektywy innych ludzi to bardzo udany interes. Dlatego też niektóre anioły się nie ukazują ludziom. Szczególnie tym z nieczystym sercem...
- Czyli ja-a mam czy-czyste ser-serce, aniele?
- Masz i to tak czyste, niczym krystaliczna woda bądź oszlifowany diament. Mam tylko do ciebie jedną prośbę...
-J-Jaką?...
- Mów do mnie Kyle, Misty.
- D-dobrze... A-ale dlacze...
- Nie pytaj o nic Misty... później Ci wszystko opowiem. Teraz jesteś zmęczona. Idź spać. Dobranoc...
W tym momencie Kyle przyłożył dłonie do mojego czoła. Jakaś dziwna fala energii, sprawiła, że upadłam na piasek...
<Śpij dobrze. Jak się obudzisz to nie krzycz proszę. Nie bój się, nic złego Ci nie zrobię...> powiedział Kyle w mojej głowie. Nie wiem czemu, ale nie mogłam otworzyć oczu...Nie mogłam się ruszyć...Znowu straciłam panowanie nad swoim ciałem... Zasnęłam, zasnęłam znowu...Mam nadzieję, że kiedyś ten koszmar się skończy...

~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i nowy rozdział :D Jej !!! Tylko jakiś taki krótki wyszedł xd
I jak podoba się wam nowa postać Kyle? Tak wiem Kyle występuje w Lol'u i też jest aniołem (tylko w postaci damskiej). Może dzisiaj się uda napisać kolejny rozdział, zobaczę ;) Pozdrawiam Was Kochani :*

1 komentarz: