~~Rozdział I~~
*Za 20 godzin lądujemy!* - powiedziała sztuczna inteligencja.
Ta 6 letnia hibernacja kompletnie mnie wymęczyła. Odrętwiałe nogi i ręce, chwilowa amnezja orz brak swobodnego myślenia. Uwierzcie mi, koszmar. Nazywam się Misty i lecę na planetę gdzie pewna istota zabiła całą moją rodzinę na moich oczach. Na tej planecie zabiję Chyżwara i ożywię wszystkie jego ofiary. Zapewne pytacie sie w jaki sposób...poczekajcie, ponieważ nie pamiętam, hibernacja daje o sobie znaki. zresztą później Wam powiem. Teraz pójdę coś zjeść, bo za chwilę mój żołądek sam zacznie się trawić. Jednak jest mały problem, a mianowicie: moje nogi. Przecież nie dojdę na 5 piętro z piwnicy czołgając się. Chyba zawołam swojego chłopaka Martina.
-Martin, przynieś mi coś do jedzenia!
Nikt nie odpowiedział. Krzyknęłam raz, drugi i nic. No dobra przeczołgam się.
Dotarłam do drzwi i je otworzyłam. *Wreszcie wyszłam z tego laboratorium* pomyślałam. Jednak radość nie trwała długo. Na korytarzu ujrzałam coś co zawsze mnie ścigało i straszyło. Krew...krew wszędzie...na suficie na ścianach. Mimo mojego wstrząsu szłam dalej. *Dam radę, powstrzymam swój strach, nie ma strachu...* myślałam z każdym metrem mojej tułaczki. Dotarłam do schodów a na ścianie ujrzałam napis: Idź dalej czekam na ciebie... Nie zadowoliło mnie to, jednak chęć jedzenia była silniejsza.
Jeszcze 10, jeszcze 9, jeszcze 8,7,6, 5, 4, 3, 2, 1, i już jestem na parterze! A tam ujrzałam stosy ludzkich ciał, dosłownie. Cala załoga, wszyscy ludzie którzy byli gotów poświęcić dla mnie swoje życie, wszyscy przyjaciele... zostali straceni... jak cała moja rodzina...
-Nie daruję Ci tego!!! Zobaczysz jeszcze pożałujesz tego co im zrobiłeś potworze!!! - krzyknęłam, mimo wodospadu łez cieknących z moich policzków.
Szłam dalej, ale powodem dalszej wędrówki nie był już głód tylko zemsta. Zemsta za zabicie wszystkich tych ludzi... Spróbowałam wstać na nogi lecz mimo tych daremnych prób, miałam coraz to boleśniejsze spotkania z podłogą. Jak widać muszę się czołgać dalej. Przebrnęłam przez stosy ludzi i smród dochodzący z nich. Teraz muszę pokonać bardzo długie schody. *20 minut później*
Na szczęście lub nie, już jestem na 1 piętrze. Zdziwiło mnie tylko to, że na tym korytarzu nic nie znajdywało się oprócz krzeseł, stolików oraz drzwi do pokojów. Żadnych krwi,ciał napisów nic! Odetchnęłam z ulgą. Te piętro jest najdłuższe i największe ze wszystkich. Dlatego ta tułaczka zajęła mi 2h! Jednak coś bardzo zaniepokoiło mnie nad schodami, a mianowicie napis napisany krwią *Suprise! A już myślałaś, że jest dobrze? Zajrzyj na kolejne piętro...*. *Dobra muszę to zrobić, muszę pokonać strach!* pomyślałam. Chęć ucieczki była silniejsza, ale na szczęście zemsta ją powstrzymała. Weszłam po schodach a tam nic, pustka całkowita. *Jak to możliwe? Przecież miało być strasznie i okropnie, gorzej niż na 1 piętrze.* Pomyślałam. Czołgając się zauważyłam, że pewne drzwi są otwarte. Weszłam do pokoju. To co tam ujrzałam było straszne, tego wręcz się nie spodziewałam. Cały pokój był oblepiony w zdjęciach z tamtych wydarzeń. Z wydarzeń, przez które lecę na Xyron. Tak właśnie. Były tam zdjęcia zabitych moich rodziców oraz zdjęcia zmasakrowanego mojego brata. Od razu poleciał strumień łez. Od razu przypomniały mi się te zdarzenia.
-Pamiętam jakby to było wczoraj...-szepnęłam do siebie.
~~Skąd wiesz może było?~~ powiedział jakiś głos w głowie. Nie powiem poczułam strach, przerażenie.
Głos był mroczny, głęboki, z echem oraz taki...taki..taki jakby żądał krwi, niestety...
Nagle wszystkie zdjęcia, pokój oraz przedmioty znajdujące się w nim zaczęły wirować jakby były w wirze. Ja także zaczęłam wirować. W oka mgnieniu znalazłam się na pustyni.
-Nie!!! Tylko nie to !!! Dlaczego akurat tutaj!!! To nie może być prawda!!! - krzyknęłam ze łzami w oczach.
~~Chcę ci przypomnieć jeszcze bardziej ten moment...Ssssss~~~znowu ten głos, znowu...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam, oto ja Olivia i jest to mój pierwszy blog z opowiadaniem :3 Jak to się stało a za sprawą pewnej Pani Ciemności ;) Pozdrawiam ją i wszystkich moich czytelników :)
Rozdziały nie wiem jak często będą się ukazywały, ale będę się starała jak najszybciej :D
Miłego weekendu :D
Świetne *-* Jak zwykle :3
OdpowiedzUsuń(jestem M.u.u)